Dzień dobry! Witajcie na moim blogu. Akcja dzieje się w miejscu, jakim jest fikcyjne miasto, Wyłapowo.
Wyłapowo to niezwykłe miejsce pełne szczęścia i przygód, choć bardziej przypomina krainę niż miasto. Leży gdzieś pomiędzy pagórkami pokrytymi wełną mgieł a lasem, który szeptem opowiada stare historie. Mówi się, że każda ścieżka, którą wydeptują zające, i każdy strumień, który śpiewa pod mostem, prowadzi w końcu do Wyłapowa.
Magia tu istnieje, ale zawsze ma dość podstawne wytłumaczenie. To nie wybuchy czarów, a raczej logika serca i zrozumienie świata. Poranna rosa, która leczy skaleczenia na dłoniach, to po prostu woda o szczególnych właściwościach, zebrana z kwiatów księżycowego bluszczu. Światło latarni, które prowadzi zagubionych do domu, to starannie wypielęgnowany przez borsuki gatunek święcącego robaczka.
Przybywają tu istoty ze wszystkich stron, by odnaleźć spokój, nauczyć się nowego rzemiosła lub po prostu znaleźć przyjaciela przy wspólnym ognisku, gdzie piecze się pierniki z zapachem sosnowych igieł. Pytania? Na te odpowiedź znajdziesz, wystarczy wsłuchać się w szum strumienia, porozmawiać z mądrym kretem w jego bibliotece korzeni lub po prostu przytulić się do drzewa, które pamięta początek świata.

Podstrona "wątki" do której polecam zajrzeć, tu znajdziesz więcej informacji.
Zapraszam!
Jeśli masz pomysł na dalsze losy bohaterów, napisz do mnie na adres mailowy zenthoryx.wexorial [małpa] proton.me